Je mi tak fajnie kapke smutno
Czaucie wszyscy, dzisio zech je tak szczynśliwy... Móm za sobóm jedyn z nejpienkiejszych weekendów mojigo zywota...
Ale jak zech był u babci z dziadziym na obiedzie napadło mnie, jaki to majóm dziadkowie smutne jak po wielki oslawie rodzina odejdzie a zostanie kupa nieumytych garców, bałagan w sypialni, papier od podarunków itd.
Dla nas wszystkich - dzieci i dorosłych - to u nich dóma je jak oaza, tam se mi zastawi czas a wogóle niemyślym na szkołe a to, ze nie naprzykład nie ścigóm. Strasznie se mi to tam podobo a dzisio zech tam jakosi chcioł zóstać o moc deli.
Dobranoc
